I znowu wracam do tamtej epoki... a miało być tak pięknie.
A więc od początku w swoim życiu miałem tylko internet satelitarny przez x lat każdy wie co to znaczy net przez satelitę dystrybucje Linuksa sięgałem przez całą noc a w dzień transfer miałem od 5-15 kb/s masakra.
Ale wreszcie w wakacje w moim mieście zbudowali antenę ery (3G) jakieś 500 metrów od mojej chaty po dogłębnym upewnieniu się czy antena ery obsługuje na pewno 3G mamuśka podpisała upragnioną umowę.
Udało mi się uruchomić modem na Kubuntu dzięki global3g i od razu sprawdziłem szybkość łącza na speedtest było około 2 MB/s świat stał się piękny aż do dziś kiedy to przeklęte 5 GB szlag trafił i z 2 mb/s mam 16 KB/s.
A więc przez jakiś tydzień moja aktywność w sieci mocno spadnie :/
Po dzisiejszych aktualizacjach nareszcie zniknął bug z plasmą który pokazywał się przy wyłączeniu.
KDE 4 znaczne przyspieszyło swoją pracę i to naprawdę jak dla mnie odczuwalnie.
Dolphin znacznie przyspieszył i w ogóle start wszystkich programów.
Naprawdę polecam wszystkim osobom które jeszcze nie wypróbowały KDE 4 aby nareszcie to zrobiły nie powinny się zawieść
ps. Konsole w ruch i pora ściągnąć te 100 MB aktualizacji
Trzeci dzień szkoły i już się zaczęło nie dadzą się oswoić z powrotem do szkoły.
Już mam zadane dwa wypracowania z J.Polskiego i Rosyjskiego.
Ale żeby było mało zapowiedziane dwie klasówki z Matematyki i J.Rosyjskiego.
A najgorsze jest to że ja nic nie pamiętam :/
Cytuje:
"następne pytanie - jak złamać licencję Linuksa? Albo jak go "spiracić"?"
Wcześniej wytłumaczyli typowi że Linux jest wolny na licencji GNU Niewiedza ludzi mnie rozbraja